Nie samą formą ścisłą żyje człowiek



Forma ścisła w treningu piłkarskim – jedni ją kochają, inni nienawidzą. Faktem jest iż nie ma jednoznacznej odpowiedzi w jakiej ilości powinniśmy ją implementować do jednostki treningowej. W mojej opinii jest bardzo dobrym narzędziem do budowania fundamentów w nauczaniu techniki oraz taktyki, lecz nigdy nie będziemy w stanie zastąpić nią środowiska treningowego z przeciwnikiem, którego zadaniem jest odebranie nam piłki.

Niemniej jednak, mimo że forma ścisła jest dość ograniczona jeśli chodzi o możliwość stworzenia ów środowiska, które jak najbardziej powinno przypominać to meczowe, bo przecież takie jest zadanie trenera, to środki treningowe w formie ścisłej pozwalają trenerowi przykuć uwagę do detali, o które nie jesteśmy w stanie tak dobrze zadbać w ćwiczeniach z przeciwnikiem. Jest to również dobra forma nauczania, lecz ciężej już o doskonalenie techniki, czy taktyki.

W takim razie musimy znaleźć kompromis. I tu bardzo spodobał mi się środek treningowy, który zobaczyłem na stażu w akademii ŁKSu Łódź, którego użył trener III drużyny seniorów łódzkiego klubu. Dużej filozofii w tym nie ma, lecz pokazał, jak całkiem prosto i „zgrabnie” możemy połączyć formę ćwiczenia z przeciwnikiem i bez w celu realizacji założonego wcześniej celu.

Nie tak ciężko przecież dołożyć do ćwiczenia z finalizacją po dośrodkowaniu np. fragment gry, w tym przypadku był to 4v4. Odpowiednia organizacja ćwiczenia, płynne zmiany i coaching, a środek treningowy nabiera zupełnie innego charakteru. Zwiększa się intensywność, środowisko staje się bardziej realne, a nagrodą za zrealizowanie założonego przez nas celu jest to co w piłce nożnej jest najważniejsze – zdobycie bramki.

 

 

Komentarze